W życiu każdego gadżeciaża następuje nostalgiczny moment powrotu do przeszłości, kiedy to odgrzebuje się stare śmiecie i odnajduje ciekawe wynalazki sprzed lat. Dzisiaj przypomniałem sobie o tym, że w szafie kryję się telefon, który kiedyś można jeszcze było nazwać fińską produkcją. Chińczycy wtedy jeszcze nie składali telefonów, ba, w tamtych czasach jedynie zajmowali się produkcją ryżu, który osobiście bardzo lubię.
Telefon przopomniał mi o roku 1999, kiedy to urządzenie bez ekranu dotykowego potrafiło wywołać u mnie opad szczęki. Rozsuwana klawiatura była istnym szpanem, a antena na zewnątrz była swego rodzaju głosem informującym o tym, że można z tego dzwonić. Ba, był to powód do dumy! Kojarząca się z Matrixem Nokia 7110 była dla mnie symbolem prestiżu i kultu.
Ah, jakże nisko ten (teraz) "fiński" producent upadł. Symbian zjada Nokię od środka, cała nadzieja w przyszłym roku. MeeGo czy Windows 7 w telefonach Nokii może być dla niej odbiciem od dna, zobaczymy czy wykorzysta ona swoją szansę. Osobiście kibicuje Finom, dalej zazdroszczę im jakości głośników czy kamer w telefonach. Tylko ten system...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz